Mimo usilnych prób pod koniec 2012 nie potrafiłem znaleźć czasu na zamieszczanie nowych artykułów na blogu. Zupełnie zostałem pochłonięty przez prace na etacie... Ważny projekt należało oddać bez zmiany terminu o choćby jeden dzień. Skończyło się na zarwanych nocach, ale projekt został oddany. Czas jaki mogłem poświęcić na analizę własnych inwestycji także był znikomy, co odbiło się natychmiast na efektach.
W sumie efekty nie są takie złe, co zresztą przedstawię poniżej, ale mogło być lepiej. Opracowałem indeks z własnych inwestycji: INDEKS LESZCZA :-). Na wykresie indeksu bardzo wyraźnie widać, w którym miesiącu zaczęło brakować czasu na analizy. Dokładnie w tym samym czasie zmniejszyłem liczbę pistanych artykułów na blogu.
![]() |
| Indeks Leszcza - rok 2012 |



Jeśli chodzi po mój portfel to na koniec tygodnia pozostałem z samą gotówką. Zadziałały wszystkie stop lossty. Czy to źle? Raczej nie, w końcu ustala się je po to by chronić swój zysk. I tak było tym razem zysk został ochroniony. Większość spółek jakie miałem zaliczyła większe spadki niż moje SL. 

Kilka dni temu pisałem o formacji 